Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 maja 2012

woda strukturalna


Skąd w ogóle wzięła się „woda strukturalna”?
Zauważono, że na Syberii, pomimo iż dostęp do wody pitnej jest przez większość roku nie możliwy, to ludzie są zdrowsi i żyją dłużej (nie wzięto pod uwagę innych czynników, choćby politycznych ;). Okazuje się, że woda jest tam dostarczana do domów w postaci bloków lodu z rzek i tam roztapiana. Taka służy do wszystkiego – łącznie z praniem.

Ponieważ komórki naszego ciała w 70% składają się z wody, dlatego bardzo ważne jest dostarczanie odpowiedniej jej ilości aby prawidłowo funkcjonować. Ale najważniejsza jest jakość tej wody. Nie wystarczy pić samej coli, herbaty czy kawy – te napoje działają moczopędnie, a także wypłukują wiele minerałów – wszyscy chyba znamy reklamy zachwalające preparaty magnezu dla wielbicieli kawy.
Woda z kranu spełnia wszelkie normy i jest dozwolona do picia. Owszem tu się zgodzę. Zawiera jednak masę chloru, którą normalnie nie pilibyśmy oraz wszystko co zebrała od stacji uzdatniania do kranu – w tym bakterie (można sprawdzić, żaden dostawca wody nie bierze odpowiedzialności za wodę wypływającą z kranu, a wszelkie pomiary dokonywane są w stacji). Między innymi dlatego zaleca się picie wody przegotowanej, a szczególnie już tylko taką powinno się podawać niemowlętom.
Jest jeszcze jedna kwestia – struktura kryształu wody. Woda z kranu ma całkowicie odmienną strukturę od wody w potoku górskim, wody z głębokich odwiertów, czy wody z roztopów. Istnieje teoria „pamięci wody”, czyli woda zapamiętuje wszystko i przekazuje dalej komórkom organizmu. Jeśli woda pochodzi z rzeki, nawet po uzdatnieniu, będzie niosła z sobą informację o wszystkich ściekach z jakimi miała do czynienia.

Jak „zresetować pamięć” wody?
Sposób jest bardzo prosty i tani. Bierzemy wodę, gotujemy, a po wystygnięciu zamrażamy. Woda uzyskana z roztopionego lodu jest najzdrowsza.
Stąd nie ma potrzeby wydawać pieniądze na specjalne i drogie urządzenia, które stworzą wodę strukturalną. Wystarczy użyć i tak chodzącej non stop lodówki. A dla mega oszcżędnych – wodę zamiast do lodówki można przy przymrozkach oraz w zimie wystawiać na parapet.
I tak nawiasem mówiąc – smakuje inaczej. Moim zdaniem bardziej rześko – i żeby nie było - pijam wodę minimum w temperaturze pokojowej!

A więc – na zdrowie! Minimum szklanka dziennie :)